Kategorie
Podróże
Czy są jeszcze dzikie miejsca w Wielkiej Brytanii i Irlandii?
Wyobraź sobie, że tworzysz listę dzikich, nieznanych destynacji i postanawiasz wyruszyć w podróż, aby je zobaczyć. Może to być okoliczny las, niezamieszkała wyspa lub słone bagno. Idea jest jedna: dotrzeć tam, gdzie rządzi natura!
To pragnienie zaprowadziło Roberta Macfarlane`a, brytyjskiego pisarza i naturoznawcę, w niesamowite miejsca. Jego poszukiwania dzikości w przyrodzie rozpoczęły się od wizyt w okolicznym lesie i wspinaczki na drzewo – prywatną świątynię dumania. To właśnie tam poczuł, że rodzi się w nim potrzeba dziczy. Odbył wiele podróży, spędził dni, wędrując, pływając, wspinając się i śpiąc daleko od cywilizacji, aby finalnie wrócić do bliskiego mu lasu. Opisał swoje przeżycia, splatając je z doświadczeniami innych podróżników, filozofów i artystów, co sprawia, że jego historia jest fascynującą wyprawą w czasie i przestrzeni.
Ta książka to zaproszenie do wyruszenia w drogę, ale też przypomnienie, że natura jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy uważniej spojrzeć na otaczający nas krajobraz i odkryć „dzikość”, która jest nieodłącznym elementem świata oraz nas samych.
Wyobraź sobie, że tworzysz listę dzikich, nieznanych destynacji i postanawiasz wyruszyć w podróż, aby je zobaczyć. Może to być okoliczny las, niezamieszkała wyspa lub słone bagno. Idea jest jedna: dotrzeć tam, gdzie rządzi natura!
To pragnienie zaprowadziło Roberta Macfarlane`a, brytyjskiego pisarza i naturoznawcę, w niesamowite miejsca. Jego poszukiwania dzikości w przyrodzie rozpoczęły się od wizyt w okolicznym lesie i wspinaczki na drzewo – prywatną świątynię dumania. To właśnie tam poczuł, że rodzi się w nim potrzeba dziczy. Odbył wiele podróży, spędził dni, wędrując, pływając, wspinając się i śpiąc daleko od cywilizacji, aby finalnie wrócić do bliskiego mu lasu. Opisał swoje przeżycia, splatając je z doświadczeniami innych podróżników, filozofów i artystów, co sprawia, że jego historia jest fascynującą wyprawą w czasie i przestrzeni.
Ta książka to zaproszenie do wyruszenia w drogę, ale też przypomnienie, że natura jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy uważniej spojrzeć na otaczający nas krajobraz i odkryć „dzikość”, która jest nieodłącznym elementem świata oraz nas samych.
49,90 zł
49,90 zł
Wspomnienia misyjne brata Bogusława Kozy SDS to piękna opowieść o trudnej, ale urzekającej pracy salwatorianów w Tanzanii. Przebija z nich wielka pogoda ducha, optymizm, a przede wszystkim bogactwo człowieczeństwa i niezłomna wiara ich autora, zakochanego w Afryce. Kreśli on ciekawy obraz misjonarza, który powinien znać się nie tylko na metodach ewangelizacyjnych, ale posiadać też szereg innych umiejętności z różnych dziedzin, a nade wszystko umieć okazać prawdziwe człowieczeństwo wobec tych, których spotyka na misjach. Niech ta książka stanie się inspiracją do podejmowania wyzwań misyjnych, ale także do poznawania bogatej spuścizny bł. Franciszka Jordana, Założyciela salwatorianów.
Ks. Józef Figiel SDS, prowincja
Ks. Józef Figiel SDS, prowincja
29,10 zł
29,10 zł
Wielki Atlas Świata jest kompleksowym obrazem Ziemi. Posiada wydzielone cztery działy opisujące Wszechświat, Świat, kontynenty i Polskę. Specjalne miejsce zajmuje Polska. Znajdziemy tu mapy przedstawiające ukształtowanie powierzchni naszego kraju oraz jego podział administracyjny. Mapy tematyczne dotyczące Polski pokazują współczesne zjawiska przyrodnicze, gospodarcze i demograficzne. Mapy fizyczne kontynentów i ich części zachęcają do poznawania egzotyki odległych miejsc. Przy każdym kontynencie znajdują się również mapy pokazujące rozmieszczenie obiektów z listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości, objęte ochroną międzynarodowej organizacji UNESCO. Uzupełniają je bogate opisy i liczne zdjęcia.
Lektura obowiązkowa dla każdego, kto marzy o podróży na Islandię.
Kiedy 1200 lat temu wódz Wikingów Ingólfur Arnarson osiadł statkiem na mieliźnie na środku północnego Atlantyku, nie wiedział, że odkrył wyspę, która na zawsze zmieni świat. To właśnie tam powstał naród, który po cichu odegrał kluczową rolę w kształtowaniu świata, jaki znamy. Zaczynając choćby od tego, że to Islandczycy (a nie Kolumb) pierwsi odkryli Amerykę, ale są zbyt skromni, żeby mówić o tym głośno. Gdyby nie Islandia, Avengersi nie mieliby Thora, człowiek nie postawiłby stopy na Księżycu, a Tolkien nigdy nie napisałby "Władcy Pierścieni" i być może nie doszłoby do wybuchu Rewolucji Francuskiej.
Wielka historia małej wyspy jest pełna niezwykłych opowieści przedstawiających dzieje tego fascynującego kraju, który stał się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc.
Islandia niezmiennie jest marzeniem podróżników. Ta mała wyspa na „końcu świata” to nie tylko oszałamiające widoki, wulkany, gejzery, lodowce, zorze polarne i czerwone domki w Reykjaviku. To również miejsce, gdzie doszło do pierwszego strajku kobiet, przywódcy mocarstw debatują o losach świata podczas spotkań w nawiedzonym domu, a najstarszy na świecie parlament usunął z alfabetu literę „z” (z wyjątkiem słowa „pizza” oczywiście).
Poznaj niesamowitą historię Islandii i jej mieszkańców.
Kiedy 1200 lat temu wódz Wikingów Ingólfur Arnarson osiadł statkiem na mieliźnie na środku północnego Atlantyku, nie wiedział, że odkrył wyspę, która na zawsze zmieni świat. To właśnie tam powstał naród, który po cichu odegrał kluczową rolę w kształtowaniu świata, jaki znamy. Zaczynając choćby od tego, że to Islandczycy (a nie Kolumb) pierwsi odkryli Amerykę, ale są zbyt skromni, żeby mówić o tym głośno. Gdyby nie Islandia, Avengersi nie mieliby Thora, człowiek nie postawiłby stopy na Księżycu, a Tolkien nigdy nie napisałby "Władcy Pierścieni" i być może nie doszłoby do wybuchu Rewolucji Francuskiej.
Wielka historia małej wyspy jest pełna niezwykłych opowieści przedstawiających dzieje tego fascynującego kraju, który stał się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc.
Islandia niezmiennie jest marzeniem podróżników. Ta mała wyspa na „końcu świata” to nie tylko oszałamiające widoki, wulkany, gejzery, lodowce, zorze polarne i czerwone domki w Reykjaviku. To również miejsce, gdzie doszło do pierwszego strajku kobiet, przywódcy mocarstw debatują o losach świata podczas spotkań w nawiedzonym domu, a najstarszy na świecie parlament usunął z alfabetu literę „z” (z wyjątkiem słowa „pizza” oczywiście).
Poznaj niesamowitą historię Islandii i jej mieszkańców.
49,99 zł
49,99 zł
(…) Ślad narciarzy cały czas był dobrze widoczny. Później znowu zobaczyłem Małgorzatę na rozstaju leśnych dróg. A właściwie w miejscu, gdzie nasza droga dochodziła prostopadle do innej. Jedne ślady skręcały tu w lewo, w dół. Inne wiodły w prawo, w górę. Dusza wyrywała się w lewo. Zbadałem uważnie ślady nart na śniegu. Zupełnie tak, jak Apacz ślady bladych twarzy na prerii. – Zobacz, po tych w lewo przejechał jakiś samochód. Są pod śladami jego opon. A te w prawo? Narciarze przejechali później niż samochód – tłumaczyłem oczywistą oczywistość. Skręciliśmy w prawo. Choć wątpliwości pozostały. Co to byli za narciarze, którzy pojechali w lewo? Może jedziemy za jakąś zupełnie inną grupą? (...)
39,90 zł
39,90 zł
Nie tak daleko leży kraj, w którym ludzie od ponad trzech dekad żyją w lockdownie. To Armenia, która z powodu zamkniętych granic z Turcją i Azerbejdżanem, morderczego konfliktu o Górski Karabach, uzależnienia od Rosji, ekstremalnie trudnej sytuacji gospodarczej i postępującego rozkładu państwa jest izolowana na arenie międzynarodowej. Ale ormiańskie zamknięcie ma też silny wymiar mentalny. Między Ormianami a resztą świata istnieje nieprzekraczalna granica inności.
Armenia. Obieg zamknięty to próba przybliżenia skomplikowanej historii tego kraju i zrozumienia tożsamości Ormian. Maciej Falkowski, który przez wiele lat poznawał Armenię od środka, przywiózł ze swych podróży fascynujące opowieści o ormiańskiej przeszłości i teraźniejszości. Opowiada więc o stolicy i prowincji, o polityce i codziennym życiu, o stanowiącym kość niezgody z Azerbejdżanem Górskim Karabachu, ale przynosi też czytelnikom historie ze wschodniej Turcji, z Gruzji, Rosji, Bliskiego Wschodu, dawnych Kresów Wschodnich, Wenecji i wielu innych miejsc, do których los przez wieki rzucał Ormian.
Jego książka jest jednak nie tylko opowieścią o Armenii i Ormianach, ale także o tym, jak bardzo historia może definiować współczesność. Tytułowy obieg zamknięty to bowiem również przyczynek do refleksji nad odpowiedzialnością elit za losy zwykłych ludzi, nad tym, jak ideologiczne wizje lub brutalne interesy tych pierwszych często na wiele dekad decydują o życiu tych drugich.
Armenia. Obieg zamknięty to próba przybliżenia skomplikowanej historii tego kraju i zrozumienia tożsamości Ormian. Maciej Falkowski, który przez wiele lat poznawał Armenię od środka, przywiózł ze swych podróży fascynujące opowieści o ormiańskiej przeszłości i teraźniejszości. Opowiada więc o stolicy i prowincji, o polityce i codziennym życiu, o stanowiącym kość niezgody z Azerbejdżanem Górskim Karabachu, ale przynosi też czytelnikom historie ze wschodniej Turcji, z Gruzji, Rosji, Bliskiego Wschodu, dawnych Kresów Wschodnich, Wenecji i wielu innych miejsc, do których los przez wieki rzucał Ormian.
Jego książka jest jednak nie tylko opowieścią o Armenii i Ormianach, ale także o tym, jak bardzo historia może definiować współczesność. Tytułowy obieg zamknięty to bowiem również przyczynek do refleksji nad odpowiedzialnością elit za losy zwykłych ludzi, nad tym, jak ideologiczne wizje lub brutalne interesy tych pierwszych często na wiele dekad decydują o życiu tych drugich.
39,90 zł
39,90 zł
Arran przez niektórych traktowany jest jak raj. Czytając tę książkę, dowiesz się na tyle sporo o tym magicznym skrawku Szkocji, by móc ocenić, czy na takie miano zasługuje.
Dlaczego Arrańczycy obsesyjnie sprawdzają prognozy pogody?
Czemu rude wiewiórki wzbudzają tutaj takie emocje, żółwie morskie są bardzo pożądane, a krowy przypominają jaki?
Kogo można spotkać na polu golfowym?
Czy mieszkańcy wyspy ciągle wierzą w duchy?
Dlaczego latem wszyscy są zapracowani?
Czy w tutejszych górach jest bezpiecznie?
Z jakiej okazji Szkoci rzucają kłodami, a kiedy palą wielkie ogniska?
Co jest prawdziwą zmorą wyspiarzy?
Czy nieliczna społeczność Arranu jest otwarta na nowych przybyszów?...
79,90 zł
79,90 zł
Tęsknię za Afryką: za jej uroczymi krajobrazami, wulkanami Virunga, porankami pełnymi muzyki rozśpiewanych ptaków i wieczorami z brzęczącymi w trawie owadami i dzwoneczkami znad rzeki Rutshuru w Nyahanga. Za polami obsianymi sorgo i kukurydzą, za grządkami obsadzonymi patatami i maniokiem, za eukaliptusowymi lasami i za gwarem rozkrzyczanych, bawiących się beztrosko dzieci, szczęśliwych mimo braków w ubiorze i jedzeniu.)
Tęsknię szczególnie za wiernymi z parafii Rutshuru i Rugari, gdzie spędziłem większość swojego kapłańskiego życia, pracując jako pallotyn na misjach od 1981 do 2003 roku.
... Ponad dwadzieścia lat spędziłem pod wulkanami, w jednym z najciekawszych zakątków świata – w regionie Wielkich Jezior, wielkiego tektonicznego Jeziora Kivu i wyjątkowego Parku Virunga, włączonego do dziedzictwa kultury pomników przyrody UNESCO, a leżącego na granicy trzech państw środkowej Afryki: Konga, Rwandy i Ugandy. Królują tu dziko żyjące potężne goryle górskie. To jedyne miejsce na naszym globie, gdzie ten gatunek można spotkać żyjący na dziko.
Gdy wspominam zdarzenia, którymi pragnę się dzielić, ożywają one w mojej pamięci i widzę na nowo utrudzonych ciemnoskórych tubylców, uprawiających motyką swoje poletka, hodujących kozy, kury i świnki morskie, radzących sobie w ekstremalnych warunkach wojny i biedy. Mieszkałem jako jeden z nich na skraju Parku Virunga, na wysokości 1700 metrów, na zboczu nigdy niezdobytego z powodu kruchości skały wulkanu Mikeno (4437 metrów nad poziomem morza), w parafii Rugari.
... W niniejszej książce opisuję dłuższy okres mojego życia w Afryce i dedykuję ją przede wszystkim tym, którzy położyli podwaliny misji w Afryce i na świecie, tym, którzy przyczynili się do ich rozwoju. Przede wszystkim Wam, anonimowi darczyńcy, którzy wspieracie misje święte swoją cichą modlitwą, cierpieniem i każdym groszem jakiejkolwiek waluty. Wasza współpraca jest bezcenna i podstawowa, bo bez niej niemożliwe byłoby jakiekolwiek dzieło ani przedsięwzięcie misjonarzy. Bóg zapłać. Zapraszam do lektury!
Autor
Tęsknię szczególnie za wiernymi z parafii Rutshuru i Rugari, gdzie spędziłem większość swojego kapłańskiego życia, pracując jako pallotyn na misjach od 1981 do 2003 roku.
... Ponad dwadzieścia lat spędziłem pod wulkanami, w jednym z najciekawszych zakątków świata – w regionie Wielkich Jezior, wielkiego tektonicznego Jeziora Kivu i wyjątkowego Parku Virunga, włączonego do dziedzictwa kultury pomników przyrody UNESCO, a leżącego na granicy trzech państw środkowej Afryki: Konga, Rwandy i Ugandy. Królują tu dziko żyjące potężne goryle górskie. To jedyne miejsce na naszym globie, gdzie ten gatunek można spotkać żyjący na dziko.
Gdy wspominam zdarzenia, którymi pragnę się dzielić, ożywają one w mojej pamięci i widzę na nowo utrudzonych ciemnoskórych tubylców, uprawiających motyką swoje poletka, hodujących kozy, kury i świnki morskie, radzących sobie w ekstremalnych warunkach wojny i biedy. Mieszkałem jako jeden z nich na skraju Parku Virunga, na wysokości 1700 metrów, na zboczu nigdy niezdobytego z powodu kruchości skały wulkanu Mikeno (4437 metrów nad poziomem morza), w parafii Rugari.
... W niniejszej książce opisuję dłuższy okres mojego życia w Afryce i dedykuję ją przede wszystkim tym, którzy położyli podwaliny misji w Afryce i na świecie, tym, którzy przyczynili się do ich rozwoju. Przede wszystkim Wam, anonimowi darczyńcy, którzy wspieracie misje święte swoją cichą modlitwą, cierpieniem i każdym groszem jakiejkolwiek waluty. Wasza współpraca jest bezcenna i podstawowa, bo bez niej niemożliwe byłoby jakiekolwiek dzieło ani przedsięwzięcie misjonarzy. Bóg zapłać. Zapraszam do lektury!
Autor
30,00 zł
30,00 zł
Stany Zjednoczone Ameryki Północnej to młode państwo, co nie znaczy żeby nie było w jego granicach zabytków architektonicznych o wielowiekowej metryce sięgającej czasów prekolumbijskich. Na ogromnym obszarze podzielonym w XIX wieku na cztery stany - Arizonę, Nowy Meksyk, Kolorado i Utah – zamieszkiwały liczne plemiona indiańskie, z których niektóre, jak lud Anasazi, osiągnęły bardzo wysoki stopień rozwoju. Monumentalne budownictwo, mnogość zabytków archeologicznych i ich różnorodność każą owych twórców zakwalifikować do rangi budowniczych wielkiej cywilizacji, nieodstającej tak bardzo od tych ludów, które dały początek cywilizacjom Meksyku i Peru. Budownictwo prehistorycznych Indian z Południowego Zachodu jest jedyne w swoim rodzaju, nigdzie indziej na świecie w podobnej postaci nie występuje. Co więcej, owe ludy zamieszkiwały obszar półpustyń o niewyobrażalnej piękności, na co składają się nie tylko spektakularne formacje skał i dziewiczość potężnych łańcuchów górskich, ale i opalizujące światło, które w różnych porach dnia i w różnych porach roku formuje świat natury niczym z bajki. Poprzez zamieszczone w książce liczne ilustracje autor próbuje oddać niezwykłość i urodę tego skrawka naszego globu.
44,90 zł
44,90 zł
8000 m n.p.m. Dach świata opowiada o najwyższych górach naszej planety i dziejach ich zdobywania, które obfitowały w wydarzenia zarówno wzniosłe, zakończone spektakularnym sukcesem, jak i tragiczne.
Nie jest to szczegółowa encyklopedia – raczej opowieść o kilkudziesięciu najciekawszych, najważniejszych czy najtragiczniejszych wyprawach na wszystkie Ośmiotysięczniki. Każdemu z nich poświęcony jest osobny rozdział. Autor nie stroni od wydarzeń, które do tej pory budzą kontrowersje, jednak w miarę możliwości ukazuje je z punktu widzenia wszystkich zaangażowanych stron. Książka pozwala przenieść się w rejony dostępne dla nielicznych, gdzie panują kilkudziesięciostopniowe mrozy, wieją huraganowe wiatry, niespodziewanie schodzą lawiny i odsłaniają się ukryte pod śniegiem szczeliny lodowcowe. W tym świecie płyną łzy radości i rozgrywają się dramaty ostatnich pożegnań, zdarzają się cudowne ocalenia, lecz także niepotrzebne wypadki.
Opowieści o zmaganiach z najpotężniejszymi i najgroźniejszymi szczytami wzbogacają pełne emocji relacje i wspomnienia uczestników najsłynniejszych wypraw.
Opowieści o zmaganiach z najpotężniejszymi i najgroźniejszymi szczytami wzbogacają pełne emocji relacje i wspomnienia uczestników najsłynniejszych wypraw.
100,00 zł
100,00 zł
To już trzeci tom „Tam, gdzie byłam”. Trochę nietypowy, bo tym razem Elżbieta Dzikowska zabiera nas w podróż nie po Ameryce Łacińskiej, a po USA. Dwadzieścia siedem stanów przemierzonych kamperem, spotkania z ludźmi, historią i oszałamiającą przyrodą. A więc niewolnictwo i plantacje bawełny w Południowej Karolinie, jazz w Luizjanie, gorączka złota w Kalifornii. Tragiczne dzieje Indian Wielkich Równin i zapomniani budowniczowie skalnych miast w Utah czy Kolorado. Polskie ślady w Ameryce, czyli Kazimierz Pułaski i Korczak Ziółkowski. Do tego wodospady Yosemite i aktywne gejzery Yellowstone. Fantazyjne formacje Kanionu Bryce’a i dobrze znana z westernów Dolina Pomników. Zapierający dech w piersiach Wielki Kanion Kolorado i bajecznie kolorowa Malowana Pustynia. Nie zabrakło monumentalnych sekwoi w Kalifornii i wyniosłych kaktusów saguaro w Arizonie. Tak, Stany Zjednoczone to przepych natury i ciekawe, choć niezbyt długie dzieje, które Elżbieta Dzikowska i Tony Halik pokazali w swoich filmach z cyklu „Pieprz i wanilia”, a teraz możemy o nich przeczytać w tej książce.
44,90 zł
44,90 zł
W grudniu 1972 roku Jean McConville, wdowa, matka dziesięciorga dzieci, została na ich oczach wywleczona z domu w Belfaście przez zamaskowanych napastników. Wtedy widziano ją po raz ostatni. Wiele lat później okazało się, że IRA skazała ją na śmierć za donosicielstwo. Nigdy nie potwierdzono, czy zarzuty były prawdziwe.
McConville i jej rodzina byli ofiarami Kłopotów – konfliktu między republikanami a lojalistami, który przez ponad trzydzieści lat zbierał krwawe żniwo w Irlandii Północnej. Patrick Radden Keefe stara się odtworzyć losy zaginionej wdowy. Przygląda się również członkom IRA, zwłaszcza siostrom Dolours i Marian Price. Próbuje poznać ich historię, zrozumieć, jak kształtowały się i zmieniały ich poglądy. Czy brutalną przemoc, której dopuszczali się bojownicy, usprawiedliwiała trwająca w ich przekonaniu wojna? Jaką rolę w konflikcie odgrywały brytyjskie siły specjalne, których metody były nieraz równie bezwzględne? Jaką cenę zapłacili niewinni ludzie uwikłani w konflikt?
Proces pokojowy, rozpoczęty w 1998 roku podpisaniem porozumienia wielkopiątkowego, trwa już ponad dwie dekady, jednak wydarzenia z przeszłości wciąż mają wpływ na Irlandię, a dyskusja o winie i karze za zbrodnie daleka jest od rozstrzygnięcia.
McConville i jej rodzina byli ofiarami Kłopotów – konfliktu między republikanami a lojalistami, który przez ponad trzydzieści lat zbierał krwawe żniwo w Irlandii Północnej. Patrick Radden Keefe stara się odtworzyć losy zaginionej wdowy. Przygląda się również członkom IRA, zwłaszcza siostrom Dolours i Marian Price. Próbuje poznać ich historię, zrozumieć, jak kształtowały się i zmieniały ich poglądy. Czy brutalną przemoc, której dopuszczali się bojownicy, usprawiedliwiała trwająca w ich przekonaniu wojna? Jaką rolę w konflikcie odgrywały brytyjskie siły specjalne, których metody były nieraz równie bezwzględne? Jaką cenę zapłacili niewinni ludzie uwikłani w konflikt?
Proces pokojowy, rozpoczęty w 1998 roku podpisaniem porozumienia wielkopiątkowego, trwa już ponad dwie dekady, jednak wydarzenia z przeszłości wciąż mają wpływ na Irlandię, a dyskusja o winie i karze za zbrodnie daleka jest od rozstrzygnięcia.
49,90 zł
49,90 zł
Sanktuaria katolickie istnieją na całym świecie, ale nigdzie nie notuje się takiego ich rozkwitu jak w Polsce – tak było w dawnych wiekach, tak jest i teraz. Gdy na świecie kościoły są zamykane lub wzorem bolszewickim przekształcane na magazyny, muzea lub galerie wystawowe, w naszym kraju pobożność ludowa kwitnie i nieustannie się rozwija. Sanktuaria są to świątynie, w których w sposób szczególny czczony jest Jezus Chrystus, Maryja lub święci Kościoła katolickiego, wyobrażeni figurą bądź obrazem, symbolizowani relikwiami. Już w Starym Testamencie podobnie upamiętniano miejsca, w których objawiał się Bóg. Sanktuaria notują wzmożony kult i wielką aktywność duszpasterską. Często łączą funkcje parafialne lub katedralne. Dzielą się na trzy kategorie: diecezjalne, powoływane przez miejscowego biskupa, narodowe, ustanawiane decyzją episkopatu, oraz międzynarodowe (światowe), mianowane przez Stolicę Apostolską.
Trasa wiedzie na kraniec kontynentu. Po trzech latach uczestnicy znają Indie jak własną kieszeń, a jednak wciąż zdarza im się wpadać w tarapaty. Na początku omal nie tracą wszystkich funduszy, gdy rząd indyjski wycofuje znienacka banknoty o najwyższych nominałach, a właśnie w takich mają gotówkę (żeby zajmowała jak najmniej miejsca). I ratuj się teraz, człowieku... Na Wigilię, z braku karpia, mają rybki wędzone dymem z opon samochodowych. Sylwestra spędzają w izbie przypominającej więzienną celę. Na Wielkanoc jadą do parku narodowego, gdzie w nocy pod ich oknem buszuje nosorożec. Dodatkowych atrakcji dostarcza motocykl. A to nie ma biegów, a to hamulców, a to pęka amortyzator. Na szczęście w Indiach jest wielu motocyklistów i mechaników, więc po licznych naprawach enfeld pozwala wrócić do punk-tu, w którym wszystko się zaczęło. Pętla dookoła Indii zostaje domknięta.
49,90 zł
49,90 zł
„W obliczu kryzysu antropologicznego, który przeżywa Europa, warto „odnaleźć siebie”, czytając stronice Na peryferiach Europy abpa Henryka Jagodzińskiego – i warto przywołać zapomniane epitafium: Dzisiaj Europa wydaje się być pozbawiona duszy, która pozwoliłaby jej pozostać panią swojego przeznaczenia. Skandal chrześcijaństwa bez chrześcijan powtarza się w Europie bez Europejczyków. Nadal aktualne pozostają słowa Schumana: Europa poszukuje swej drogi: wie, że przyszłość leży w jej rękach. Oby Bóg pozwolił Europie wykorzystać daną jej szansę, ostatnią możliwość ocalenia. Oby Bóg ocalił Europę… możemy westchnąć ze smutkiem, patrząc na upadek wiary i moralności na Starym Kontynencie. O tempora, o mores!
Ksiądz Arcybiskup Henryk zaprasza nas do wędrówki po Starym Kontynencie, od Helsinek i Mińska aż do Wiecznego Miasta. Odmawiając różaniec przechadzamy się mostem na Drinie i rozmyślamy o tym, czego dokonał Ivo Andrić oraz Nicola Tesla. Wsłuchujemy się w tajemnice piramidy słońca, które tak fascynują dra Semira Osmanagića, ale dla sceptyków są tylko szalonymi banialukami, by po chwili dowiedzieć się, że Banja Luka po raz pierwszy pojawiła się w dokumentach króla Władysława II Jagiellończyka. Z dumą wpatrujemy się w majora Jana Pawła Jerzmanowskiego z setką jego szwoleżerów, którzy trzymają straż przy wygnańcu na Elbie. Wraz z franciszkaninem o. Aniołem Zvizdovićem udajemy się do sułtana Mehmeda II, by uratować rodaków Ojca Anioła przed śmiercią.
Nasz przewodnik ukazuje, że prawdziwe oblicze Europy można odnaleźć jedynie w przestrzeni duchowości. Właśnie o tym jest najnowsza książka księdza arcybiskupa Henryka, który patrzy na swoich Czytelników z dalekiej Ghany. I przypomina wszystkim: In fines orbis…! Posłani jesteśmy na krańce świata i na krańce ludzkich serc!”
– ks. Stefan Radziszewski
– ks. Stefan Radziszewski
30,00 zł
30,00 zł
Jak rozmawia mądry Bośniak z głupim Bośniakiem?
Przez Skype’a. Z zagranicy.
Albo inny dowcip.
Rozmawia Amerykanin, Japończyk i Bośniak.
- U nas znamy wyniki wyborów już dwie godziny po zamknięciu lokali – chwali się Amerykanin.
- Słabo… u nas wyniki znane są już dwie sekundy od momentu zakończenia głosowania – stwierdza Japończyk.
- I co w tym nadzwyczajnego? W Bośni znamy je już dwa miesiące przed dniem wyborów – zamyka rozmowę ostatni.
Bośnia to dziwny kraj. Podzielony, sklecony na siłę z trzech narodowości, z niezaleczonym ranami po wojnie, ale z problemami niewiele różniącymi się od polskich. Spadająca dzietność, potężna emigracja zarobkowa, korupcja na korupcji.
Bośnia zadziwia, bo na pierwszy rzut oka tych podziało nie widać. Jedziesz przez kraj i słyszysz ten sam język. W knajpach tak samo wszyscy wcinają ćevapy. Kawę piją hektolitrami. Rakija – nie odróżnisz muzułmańskiej od serbskiej czy chorwackiej. Zakłady bukmacherskie – popularne w każdym zakątku kraju. Jedno słońce na niebie latem równomiernie skwierczy na jednych i drugich. Dym z papierosów tak samo śmierdzi w Banialuce jak na sarajewskiej starówce. Wszyscy kochają golfy dwójki i wszyscy są dla ciebie życzliwi i pomocni.
To o co tu chodzi?
Może o ból i gniew wyciosany w helisie DNA, gniew sprzed wieków, nie do określenia w sferze racjonalnej? Gniew z wbudowanym zapalnikiem, który otwiera się systematycznie co kilkadziesiąt lat i każe mordować tak na ślepo, na wszelki wypadek, profilaktycznie, tylko po to, by to ciebie nie zamordowano?
Bośnię możesz potraktować wakacyjnie, śmignąć z Makarskiej i połazić dwie godziny po Mostarze, poudawać skupienie w Medjugorje, poskakać między sarajewskimi różami i zadumać się na moment nad bezmyślnością wojny.
- Takie coś pod koniec XX wieku! - można powiedzieć pod koniec pobytu w stolicy.
Ale czy to starczy? Czy nie trzeba wgłębić się w ludzkie historie? Czy podróżowanie nie będzie ciekawsze, gdy poznasz zwykłego człowieka, gdzieś z dala od turystycznych skupisk zaliczaczy kolejnych atrakcji z Top Ten Tripadvisora?
I to po to jest ta książka, dla poszerzenia horyzontów i nabrania optymizmu. Bo ludzie tak naprawdę są dobrzy. A Bośniacy są optymistami. Gdy sąsiad umrze na jesień, zazdroszczą mu i mówią, że przynajmniej nie będzie musiał odśnieżać podwórka w nadchodzącej zimie.
44,90 zł
44,90 zł
Autor książki „Tajlandia. Dwa spełnione marzenia” wybrał się w kolejną podróż – tym razem z narzeczoną i jej koleżanką. Bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Bardzo ciekawe napięcie. Akt prawdziwie męskiej odwagi lub… brawury.
Myśleli, że po wizytach w innych azjatyckich krajach wiedzą, w co idą, tymczasem wdepnęli w całą serię niespodzianek. Trafili tam, gdzie brud miesza się z elegancją, bieda z bogactwem, piękno z kiczem, a smród zgnilizny z zapachem kadzideł – inny świat. Nocne pociągi bez miejscówek, chaos na drogach, wszechobecni naciągacze…
Anna, Kasia i Paweł odwiedzili miejsca znane z literatury, ale poszli też dalej – wypady z przewodnikiem do dżungli (w nocy i w dzień), podglądanie słonia, udział w hinduskim weselu; poznawanie zwyczajnego, codziennego życia, któremu przewodniki nie poświęcają wiele uwagi lub wcale. Po tej podróży Autor doszedł do wniosku, że on patrzył na egzotyczny świat oczami, natomiast jego towarzyszki – sercem.
49,90 zł
49,90 zł
„JEDNO LATO W HIMALAJACH” opisuje zmagania związane ze zdobywaniem dwóch ośmiotysięcznych szczytów – Cho Oyu i Nanga Parbat. Obie himalajskie wyprawy, w których brał udział autor, odbyły się w 1985 roku – kiedy polski himalaizm przeżywał swój rozkwit i także regionalne kluby wysokogórskie starały się zaznaczyć swoją obecność w górach wysokich. Organizatorami wypraw były: Klub Wysokogórski „Trójmiasto” i Klub Wysokogórski Kraków. Wśród uczestników znaleźli się najwybitniejsi polscy himalaiści: Jerzy Kukuczka, Andrzej Heinrich, Tadeusz Piotrowski. Bogato ilustrowana relacja, opisująca
dramatyczne wydarzenia, jakie zdarzyły się na stokach obu gór, warta jest polecenia tym wszystkim, których interesuje wysokogórska wspinaczka. Jest fragmentem historii – przywołaniem czasu i miejsc oraz ludzi, z których wielu, niestety, już nie ma.
34,90 zł
34,90 zł
Są takie podróże, które przypominają o tym, co naprawdę liczy się w życiu.
Rosja jest ogromna. Znajduje się na dwóch kontynentach, obejmuje jedenaście stref czasowych, zamieszkuje ją niemal sto pięćdziesiąt milionów ludzi mówiących w kilku różnych językach, wyznających różnych bogów i mających własne obyczaje. Dwoje młodych Polaków postanawia podjąć wyzwanie i odnaleźć w tym kolosie poznaną przypadkowo dziewczynę. Pomysł należałoby z miejsca spisać na straty, tym bardziej że wszystko, co mają ze sobą, to plecaki wypchane brudną bielizną, kilka tanich konserw oraz parę tysięcy rubli… A jednak oni nie zamierzają się poddać!
Ta szalona, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, relacja z podróży udowodni wam, że nie ma rzeczy niemożliwych dopóty, dopóki istnieją – upór, wiara we własne siły oraz bezinteresowna życzliwość i gotowość do niesienia pomocy!
„Zabieramy się stąd z Rufatem. Wprawdzie lawetą, do tego załadowaną i długą na dwa segmenty, więc nie pędzimy z zawrotną prędkością i wszystkie inne samochody bez trudu nas wyprzedzają, ale przynajmniej nie stoimy w miejscu. Tym bardziej, że Rufat jest serdecznym człowiekiem. To prawdziwy Tatar syberyjski, potomek tych Tatarów, z którymi kozacki ataman Jermak wojował w dobie podboju Syberii przez carską Rosję. Jego głowa jest okrągła jak piłka, cera na jego twarzy śniada, a zęby – czego nie sposób przeoczyć – potwornie żółte.”
Rosja jest ogromna. Znajduje się na dwóch kontynentach, obejmuje jedenaście stref czasowych, zamieszkuje ją niemal sto pięćdziesiąt milionów ludzi mówiących w kilku różnych językach, wyznających różnych bogów i mających własne obyczaje. Dwoje młodych Polaków postanawia podjąć wyzwanie i odnaleźć w tym kolosie poznaną przypadkowo dziewczynę. Pomysł należałoby z miejsca spisać na straty, tym bardziej że wszystko, co mają ze sobą, to plecaki wypchane brudną bielizną, kilka tanich konserw oraz parę tysięcy rubli… A jednak oni nie zamierzają się poddać!
Ta szalona, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, relacja z podróży udowodni wam, że nie ma rzeczy niemożliwych dopóty, dopóki istnieją – upór, wiara we własne siły oraz bezinteresowna życzliwość i gotowość do niesienia pomocy!
„Zabieramy się stąd z Rufatem. Wprawdzie lawetą, do tego załadowaną i długą na dwa segmenty, więc nie pędzimy z zawrotną prędkością i wszystkie inne samochody bez trudu nas wyprzedzają, ale przynajmniej nie stoimy w miejscu. Tym bardziej, że Rufat jest serdecznym człowiekiem. To prawdziwy Tatar syberyjski, potomek tych Tatarów, z którymi kozacki ataman Jermak wojował w dobie podboju Syberii przez carską Rosję. Jego głowa jest okrągła jak piłka, cera na jego twarzy śniada, a zęby – czego nie sposób przeoczyć – potwornie żółte.”
37,99 zł
37,99 zł
Z Warszawy do serca Tybetu. Dziesięć tysięcy kilometrów, dwa kontynenty, pięć przejść granicznych i osiem stref czasowych
W czasach, w których samoloty zabrały nam radość cierpliwego wędrowania, Maja Wolny dociera Koleją Transsyberyjską, Transmongolską i wreszcie Tybetańską na Dach Świata – do Lhasy. Podróż przez Syberię, bezkresne stepy Mongolii i zatłoczone Chiny to tygodnie trudnych, ale także niezwykłych doświadczeń w zmieniających się pociągach. Ostatni odcinek to nieporównywalna z niczym przygoda: szokująca dla organizmu jazda na wysokości ponad 5000 m n.p.m. Omdlenia, brak tchu – to tutaj coś normalnego.
Inspiracją dla autorki jest Alexandra David-Néel, która jako pierwsza Europejka w historii dotarła do Tybetu. Podążając tropem kobiety-podróżniczki, Maja Wolny tworzy współczesny, pełen zaskakujących obserwacji zapis wyprawy na Wschód.
W czasach, w których samoloty zabrały nam radość cierpliwego wędrowania, Maja Wolny dociera Koleją Transsyberyjską, Transmongolską i wreszcie Tybetańską na Dach Świata – do Lhasy. Podróż przez Syberię, bezkresne stepy Mongolii i zatłoczone Chiny to tygodnie trudnych, ale także niezwykłych doświadczeń w zmieniających się pociągach. Ostatni odcinek to nieporównywalna z niczym przygoda: szokująca dla organizmu jazda na wysokości ponad 5000 m n.p.m. Omdlenia, brak tchu – to tutaj coś normalnego.
Inspiracją dla autorki jest Alexandra David-Néel, która jako pierwsza Europejka w historii dotarła do Tybetu. Podążając tropem kobiety-podróżniczki, Maja Wolny tworzy współczesny, pełen zaskakujących obserwacji zapis wyprawy na Wschód.
42,90 zł
42,90 zł



















