Powrót na poprzednią stronę

Walka z szatanem. Święty Ojciec Pio - tajemnicze choroby, prześladowania

Walka z szatanem. Święty Ojciec Pio - tajemnicze choroby, prześladowania

o. Gracjan Majka OFMCap.

Wydawnictwo M Kraków 2013

ISBN: 978-83-7595-505-7
format: 140 x 202, oprawa: miękka

INDEKS: WDM1363B35501

Promocja: 29,90 zł 28,50 złdodaję do koszyka

O. Gracjan Majka OFM Cap – jeden z najwybitniejszych znawców życia Ojca Pio - ukazuje historię życia Świętego jako nieustanne zmaganie się z przeciwnościami. Potwierdzały to niezwykłe zjawiska, przeżycia mistyczne i szczególne charyzmaty. Książka zawiera wiele niepublikowanych dotąd faktów i wydarzenia z życia Świętego.

Sprzeciw Ojca Pio wobec zła – odczytywany z kart książki - był radykalny i jednoznaczny; taki był wobec siebie i wobec innych. Przez całe życie walczył z wielorakimi przeciwnościami, w tym także z szatanem. Mimo to pozostał nieustraszony na drodze kapłańskiego życia i czynił wszystko, aby zbawić siebie i ratować dusze grzeszników przed wiecznym potępieniem.

Był surowy i wymagający, choć niekiedy miał wątpliwości, czy nie przesadza. Wsparty radą kierownika duchowego, dochodził do wniosku, że nie może przyjąć innej postawy, jak tylko stanowczo zareagować. Także po śmierci i kanonizacji, Ojciec Pio pozostał „znakiem sprzeciwu” wobec laickiego, tak promowanego dziś sposobu myślenia świata.

,,Wkrótce po przybyciu Ojca Pio do Foggii zaszły niezwykłe rzeczy. Bracia słyszeli na własne uszy dochodzące z jego pokoju mocne uderzenia i hałas. Pytali, co Ojciec Pio wyprawia? Znamienne, że było to tylko wtedy, gdy był sam w swej celi. (…) Pewnego dnia w trakcie kolacji Ojciec Pio zapytał swego przełożonego, czy może już pójść do swego pokoju, który znajdował się na piętrze, nad refektarzem. Po chwili współbracia usłyszeli znane już huki

i trzaski, jakby świat się walił. Przerażeni pobiegli do jego celi. Ojciec Pio był do tego stopnia udręczony i spocony, że trzeba mu było zmieniać bieliznę. Leżał na łóżku twarzą do poduszki. Był zmaltretowany jakąś tajemniczą walką, jakby się z kimś mocował. Obawiano się nawet zapytać: Ojcze, kto tu był? Kto to był? Wyczuł w ich spojrzeniach ciekawość i odpowiedział, że to był on, mocował się z nim…

Wieść o niezwykłych wydarzeniach w celi Ojca Pio szybko rozniosła się wśród braci, a nawet osób świeckich. Niektórzy podejrzewali chorobę psychiczną, inni byli przerażeni, jeszcze innych ciekawi to, jak wygląda owa tajemnicza postać, jak się zachowuje i jak walczy z nią Ojciec Pio. Do tych ostatnich należał ojciec Paolino, który właśnie przyjechał z San Giovanni Rotondo, aby odwiedzić współbraci, zwłaszcza Ojca Pio, i dowiedzieć się prawdy o jego zdrowiu.

Wiedząc o tym, co się dzieje u niego wieczorami podczas kolacji, nie poszedł na posiłek, ale po modlitwach i medytacji towarzyszył Ojcu Pio do jego celi. Widząc ciekawość gościa, Ojciec Pio powiedział mu wprost: „Zobaczysz, że on dzisiaj nie przyjdzie. On nie lubi świadków”. I rzeczywiście. Ojciec Paolino siedział kilkanaście minut, a nikogo nie było. Powiedział więc, że pójdzie do refektarza na kolację, skoro tak się rzeczy mają. Gdy tylko wyszedł i zszedł po schodach do refektarza, znowu dał się słyszeć wielki huk, jakby ktoś rozwalał jakieś mury. Zaczęła się walka. Po kilkunastu minutach wszystko ustało. Co się z nim dzieje? Całe szczęście, że nie dochodziło do tego codziennie” – (fragment książki).

 

Kategorie

Książki / Życie chrześcijańskie / Duchowy wzrost

 

Inne pozycje autora dostępne w księgarni