Okładka

Współczesne dylematy przekładu Biblii

Jerzy Brzozowski Wydawnictwo: TYNIEC Wydawnictwo Ojców Benedyktynów Dział: Teologia Format: 125x195 Stron: 286 Oprawa: miękka ISBN: 9788382053821 INDEKS: TYN0790B63270
54,00 zł
Darmowa dostawa od 150 zł Paczkomaty 10 zł Poczta Polska 15 zł Za pobraniem 15 zł

Opis

Autor niniejszej książki jest wieloletnim profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego – literaturoznawcą, językoznawcą i – w szczególności – praktykiem i teoretykiem przekładu, co znalazło swoje odzwierciedlenie w licznych publikacjach, przede wszystkim w książkach Czytane w przekładzie (2009), Stanąć po stronie tłumacza (2011) i Autour de la traduction (2015). Przez ponad trzydzieści lat prowadził na Wydziale Filologicznym UJ wykłady Wstęp do teorii przekładu oraz Krytyka przekładu; przez niemal 20 lat był również redaktorem naczelnym największego polskiego czasopisma z dziedziny Translation Studies, „Między Oryginałem a Przekładem”.

Autor nie jest więc profesjonalnym teologiem: jakkolwiek wiedza zdobyta w ciągu ponad 40 lat czytania Biblii i tłumaczenia literatury religijnej została oszlifowana w procesie ustawicznej formacji oblackiej w Opactwie Tynieckim, począwszy od roku 2015, nie jest ona poparta dyplomem uniwersyteckim. Twierdzę jednak, że w dzisiejszej humanistyce konieczna jest większa interdyscyplinarność, że nikt w istocie nie dysponuje wystarczającą wiedzą, by uznać się za w pełni kompetentnego w tak olbrzymiej i wymagającej zarazem materii jak studia biblistyczne, na które składają się historia starożytna, historia kultury i mentalności, archeologia, filologie klasyczna i orientalna, hermeneutyka i egzegeza, filologiczna krytyka tekstu, edytorstwo… na tej liście nie powinno też zabraknąć teorii przekładu, która jest przez biblistów traktowana nieco po macoszemu. Na szczęście podobnie jak ja patrzy na tę kwestię środowisko naukowe Kolegium Filozofii i Teologii Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika, dzięki czemu mogła wyjść drukiem niniejsza książka.

W czym więc mogą być przydatne dla teologa – lecz także przeciętnego czytelnika Pisma Świętego – uwagi literaturoznawcy, językoznawcy i przekładoznawcy, którym jestem? Kiedy ktoś spoza środowiska naukowego pyta, czym się zajmuję, najprostsza odpowiedź zwykle brzmi: uczę studentów uważnej lektury. Taka lektura nie jest czymś spontanicznym, lecz metodycznym, podlega dość ścisłym zasadom, płynącym z wiedzy teoretycznej – by wymienić choćby teorię pól semantycznych Triera, różnych dla każdego słowa w każdym języku (i zmiennych w czasie), czy kognitywistyczną teorię figury i tła – dla językoznawcy to „freblówka”, dla teologa zwykle terra incognita. Aby to zwięźle unaocznić, przyjrzyjmy się budzącej od samego początku kontrowersje wśród słuchaczy metaforze „Pasterz i owce” z Ewangelii św. Jana (10,1–16). W dzisiejszym Kościele przeważa tradycyjnie klerykalna lektura tego fragmentu: owce to wierni, nie mają rozeznania, a więc potrzebny im Pasterz, który nimi zarządzi.