Powrót na poprzednią stronę

Święty Sylwan z Góry Atos

Święty Sylwan z Góry Atos

Archimandryta Sofroniusz (Sacharow)

Orthdruk Białystok 2007

ISBN: 978-83-89396-28-0
format: 173 x 244, stron: 351, oprawa: twarda

INDEKS: ORT0007B28072

Cena: 27,00 złdodaję do koszyka

Żył na ziemi człowiek, mąż gigantycznej siły ducha. Długo modlił się z niepowstrzymanym płaczem:, "Zmiłuj się nade mną" , ale Bóg go nie słuchał. Upłynęło wiele miesięcy takiej modlitwy i siły jego duszy się wyczerpały. Wpadł w rozpacz i zawołał: „Jesteś nieubłagany!", l gdy wraz z tymi słowami coś jeszcze pękło w jego wyczerpanej z rozpaczy duszy, nagle ujrzał przez mgnienie oka żywego Chrystusa. Serce jego i ciało wypełnił ogień z taką siłą, że umarłby, gdyby ta wizja trwała choćby chwilę dłużej. Potem już nigdy nie mógł zapomnieć niewypowiedzianie łagodnego, bezgranicznie miłującego, radosnego, pełnego niepojętego pokoju spojrzenia Chrystusa. Przez następne długie lata swego życia nieustannie świadczył, że Bóg jest miłością — bezmierną i niepojętą.
Świadkiem Bożej miłości nazywa św. Sylwana jego uczeń i duchowy przyjaciel, archimandryta Sofroniusz. Obaj są autorami tej książki.
Dwóch mnichów ze Świętej Góry Atos, niewykształconego rosyjskiego chłopa i moskiewskiego inteligenta, połączyła wspólnota mistycznych doświadczeń. Św. Sylwan pisał o nich słowami pełnymi prostoty, bezpośrednio, ale z głęboką mądrością, archimandryta Sofroniusz jego myśli przełożył na język pojęć właściwych intelektualistom.

Od tłumacza
Książki Święty Sylwan z Góry Atos archimandryty Sofroniusza nie należy zaliczać do literatury ściśle hagiograficznej. Jest to raczej głęboki traktat ascetyczno-teologiczny, oparty na biografii św. Starca, jego zapiskach i wypowiedziach. Spotykamy się tutaj właściwie z dwiema wybitnymi postaciami i stajemy się świadkami ich duchowej przyjaźni. Drugą postacią jest sam autor. Jego droga duchowa nierozerwalnie splata się z drogą św. Sylwana. Z właściwą sobie dyskrecją Sofroniusz usuwa się na bok, lecz nie można pomniejszyć roli tego wybitnego teologa i ascety w powstaniu najwybitniejszego dzieła prawosławnej myśli ascetycznej minionego stulecia. Opatrzność sprawiła, że obok św. Sylwana, człowieka prostego i nieskłonnego do uprawiania uzbrojonej w skomplikowaną terminologię teologii naukowej, lecz obdarzonego wielką mądrością duchową, znalazł się arch. Sofroniusz, który potrafił wystarczająco skomplikować niepojęte dla nas w swojej prostocie nauki św. Starca. Podstawą bowiem zrozumienia czyichś słów jest - według arch. Sofroniusza - wspólnota doświadczenia. Słowa, które słyszy, każdy rozumie przez pryzmat własnego doświadczenia. Dlatego też mistyka zrozumie do końca tylko mistyk. Wprawdzie na podstawie współistotności rodzaju ludzkiego i za sprawą łaski Bożej słowo może w pewnym stopniu sprawić, że staniemy się uczestnikami doświadczenia cudzego, lecz najlepiej byłoby znaleźć pomost, czyli osobę łączącą elementy doświadczenia różnych ludzi, zdolną do przełożenia, na ile jest to możliwe, doświadczenia duchowego jednej osoby na język doświadczenia (przynajmniej intelektualnego) innych. Archimandryta Sofroniusz podążał tą samą drogą, co starzec Sylwan, a zarazem miał za sobą etap intelektualnych i duchowych poszukiwań współczesnego człowieka, bliski nam i zrozumiały.
Św. Sylwan przeszedł od prostej, naiwnej wiary do najgłębszego doświadczenia mistycznego. Mimo że w młodości zdarzały mu się poważne upadki, nigdy tej wiary nie utracił i nie odstępował od prawosławia. Jego doświadczenie duchowe i zrodzone z niego pisarstwo nie jest obciążone bagażem przeintelektualizowania i wątpliwości. Ale to wcale nie ułatwia zrozumienia jego słów. Przyzwyczajeni do złożonych i zawiłych dróg rozumowania, ślizgamy się po powierzchni wypowiedzi Starca, nie dostrzegając głębi ich ewangelicznej prostoty. Archimandryta Sofroniusz, pochodzący z moskiewskiej rodziny inteligenckiej, artysta plastyk, człowiek wykształcony, we wczesnej młodości przeżył głęboki kryzys wiary. Uznał wówczas miłość chrześcijańską za przyziemny psychologizm i zaczął szukać bezosobowego Absolutu w medytacji transcedentalnej. Po latach poświęconych wytężonej ascezie i pracy twórczej przekonał się jednak, że obrana droga prowadzi donikąd - w zimną pustkę. Przybył na Górę Atos. Jego pokuta graniczyła z rozpaczą. Właśnie ta rozpaczliwa walka, którą miał za sobą również św. Sylwan, zbliżyła ich do siebie.

 

Kategorie

Książki / Religie / Prawosławie

 

Inne pozycje autora dostępne w księgarni